Rum Plantation Guyana 2005

Tym razem Alexandre Gabriel – były szef słynnego Cognac Ferrand Estate zabiera nas do Ameryki Południowej, a ściśle do Republiki Guyany. Rum Plantation Guyana jest jedynym trunkiem z całej serii Plantation wytwarzanym wyłącznie z melasy, czyli produktu ubocznego podczas wytwarzania cukru. Melasa ta poddawana jest – jak niesie etykieta – tygodniowej fermentacji, a następnie zostaje przedestylowana metodą „pot still” ( tajemnicą producenta jest jednak ile razy ). Destylat na początek trafia do dębowych baryłek stosowanych uprzednio do maturacji Bourbona, by po zatwierdzeniu swej gotowości do podróży przez wspomnianego na początku mistrza gorzelnianego, zostać przetransportowana do Chateau de Bonbonnet, w Ars, we Francji – gdzie poddawany jest on ostatniej fazie dojrzewania – tym razem w beczkach po koniaku Pierre Ferrand rum spędza 24 miesiące. Przechodząc zaś do walorów zapachowych Guyany, to wyczuwamy tu mnóstwo akcentów owocowych jak: flambirowane banany, ananas, figi i czerwone porzeczki oraz delikatny eukaliptus, karmel, kardamon, miód, wanilia oraz bardzo ciekawe niuanse dymne i gumowe, niestety nie da się tu uciec od alkoholu, co jest pochodną jego wyższej zawartości – tu na poziomie 45 %. W ustach nieco alkoholowo, miodowo, pikantnie z akcentami mięty pieprzowej oraz charakterystycznej właśnie dla tego regionu delikatnej nuty anyżkowej ( tzw. styl Demerara – od byłej kolonii holenderskiej mieszczącej się właśnie nad rzeką Demerara w centrum Guyany słynącej z produkowanego tam cukru ). Końcówka jest długa, przydymiona z elementami dębu, rodzynek, fig, mirabelek oraz moreli. Trunek dedykowany raczej dla bardziej zaprawionych w rumowych bojach.

Pojemność: 0,7 l.
Alkohol: 45 %.